Wróc do bloga
Employer branding8 lipca 202612 min czytania

Wyjazdy firmowe w małej firmie: employer branding, którego nie kupisz reklamą

Wyjazdy firmowe w małej firmie: employer branding, którego nie kupisz reklamą

Duże korporacje mają działy HR, budżety na benefity i agencje eventowe na telefon. Mała firma ma właściciela, który sam pilnuje sprzedaży, faktur i tego, żeby najlepszy handlowiec nie odszedł do konkurencji. Dlatego wyjazd z zespołem robi u ciebie większą różnicę niż w molochu na tysiąc osób. Tam jeden wyjazd ginie wśród innych dodatków. U ciebie potrafi być tym, o czym ludzie opowiadają znajomym przez cały rok.

Wielu przedsiębiorców traktuje taki wyjazd jak nagrodę na koniec dobrego roku. Zabawa, ognisko, wspólny wieczór i tyle. Szkoda, bo dobrze zaplanowany wyjazd robi trzy rzeczy naraz. Zatrzymuje ludzi, których masz. Przyciąga tych, których chcesz mieć. Daje ci materiał, którym pochwalisz się na zewnątrz. Poniżej konkrety o rodzajach, kierunkach, budżecie mniejszej firmy i o tym, jak nie przepalić pieniędzy.

Wyjazd firmowy to inwestycja w ludzi, nie koszt na koniec roku

Policz, ile kosztuje cię rekrutacja jednej osoby na miejsce kogoś, kto odszedł. Ogłoszenie, czas na rozmowy, wdrożenie, kilka miesięcy zanim nowy dowozi na pełnych obrotach. W małej firmie odejście kluczowej osoby to realna dziura w wynikach, nie statystyka. Na tym tle koszt wyjazdu dla całego zespołu wygląda zupełnie inaczej.

Podwyżka działa krótko, bo szybko staje się nową normalnością. Wspólny wyjazd zostaje w głowie na dłużej, bo dotyka emocji, a nie tylko konta. To ta część wynagrodzenia, której konkurencja nie skopiuje jednym telefonem z lepszą stawką. Mała firma ma tu dodatkową przewagę, bo znasz ludzi osobiście i łatwiej ci uszyć program pod nich. Wiesz, kto lubi adrenalinę, a kto woli spokojny wieczór przy dobrym jedzeniu. W dużej firmie wszystko musi być uśrednione, u ciebie może być szyte na miarę.

Employer branding, którego nie kupisz reklamą

Employer branding to po prostu odpowiedź na pytanie, dlaczego ktoś ma chcieć u ciebie pracować i zostać. Możesz wydać pieniądze na ładne ogłoszenia i profil firmy w social mediach, ale kandydaci i tak sprawdzą, co mówią o tobie ludzie, którzy już u ciebie są. Żadna reklama nie przebije zdania w stylu "u nas co roku jedziemy razem gdzieś fajnie".

Dlatego dobrze zorganizowane wyjazdy firmowe działają jak reklama pracodawcy od środka. Twoi ludzie sami stają się ambasadorami, publikują zdjęcia, opowiadają o wyjeździe znajomym z branży, wrzucają relacje na prywatne profile. To dociera do dokładnie tych osób, które chciałbyś kiedyś zatrudnić, i robi to z wiarygodnością, której płatny post nie osiągnie. Dla małej firmy to szansa, żeby wyglądać na większą i bardziej ułożoną, a koszt tego efektu jest ułamkiem długiej kampanii rekrutacyjnej.

Zespół małej firmy na wyjeździe firmowym nad morzem

Wyjazd to gotowy materiał marketingowy

Rzecz, która właścicielom najczęściej umyka, jest prosta. Wyjazd to gotowa fabryka contentu. Kilka dni w ciekawym miejscu daje więcej dobrego materiału wizualnego niż miesiące zdjęć z biura. Zaplanuj to świadomie, zanim wyjedziecie. Ustal, jakie ujęcia chcesz mieć, kto robi zdjęcia i krótkie filmy oraz jak potem to wykorzystasz.

Z jednego wyjazdu wyciągniesz materiał na wiele tygodni publikacji w social mediach, sekcję o zespole na stronie, wpis blogowy, tło do ogłoszeń rekrutacyjnych, a nawet element oferty dla klientów. Jeden koszt, wiele zastosowań. Na zewnątrz budujesz obraz firmy, w której fajnie się pracuje, do wewnątrz dajesz ludziom poczucie, że są częścią czegoś, co warto pokazać. Mało który wydatek pracuje naraz na atmosferę w zespole i na marketing firmy.

Rodzaje wyjazdów firmowych i po co się je robi

Zanim cokolwiek zamówisz, odpowiedz sobie na jedno pytanie. Po co jedziecie. Od celu zależy cały kształt programu.

  • Wyjazdy motywacyjne i incentive. Nagroda za wyniki, najczęściej dla najlepszych handlowców albo całego zespołu po mocnym roku. Działają jak paliwo na kolejne miesiące, bo ludzie wiedzą, że wysiłek realnie się opłaca.
  • Wyjazdy integracyjne. Cel to lepsza komunikacja i współpraca. Ludzie, którzy przeżyli razem coś poza biurem, inaczej rozmawiają przy projektach i łatwiej proszą o pomoc.
  • Wyjazdy dla partnerów i klientów. Zapraszasz dystrybutorów albo najważniejszych klientów, żeby zbudować lojalność, której nie da się kupić rabatem.
  • Wyjazdy szkoleniowe. Warsztaty i planowanie strategii z dala od telefonów i codziennej gorączki. Zmiana miejsca zmienia myśli, ludzie mówią rzeczy, których nie powiedzą przy swoim biurku.

Do tego dochodzą okazje, które same są powodem. Jubileusz firmy, wejście na nowy rynek, zamknięcie dużego kontraktu. W małej firmie takie momenty mają szczególną wagę, bo każdy przy nich był i każdy miał w nich udział.

Kierunki: od Zatoki Puckiej po Machu Picchu

Mit numer jeden mówi, że dobry wyjazd firmowy musi być drogi i daleki. Nieprawda. Skala rośnie razem z apetytem i budżetem, a wybór jest naprawdę szeroki.

  • Polska. Zatoka Pucka, Zakopane, Bieszczady. Blisko, tanio, łatwo w organizacji, a przy tym z klimatem. Idealne na pierwszy wspólny wyjazd albo krótką integrację.
  • Europa. Barcelona, Toskania, Kreta, Madera, Czarnogóra, Prowansja. Kilka dni w rozsądnym budżecie, a daje poczucie prawdziwej podróży i mocny materiał na zdjęcia.
  • Kierunki egzotyczne. Azja z Japonią, Singapurem, Filipinami, Wietnamem i Omanem. Afryka z safari i wybrzeżem Oceanu Indyjskiego. Ameryka Północna z Nowym Jorkiem, Meksykiem, Karaibami, Kanadą i Las Vegas. Ameryka Południowa z Rio de Janeiro, Machu Picchu i Patagonią. To wyjazdy nagrody, które robi się z konkretnego powodu.

Warto zobaczyć, jak taki program wygląda w praktyce, bo diabeł tkwi w szczegółach. Na Filipinach zespoły grają w turnieju siatkówki plażowej z Krzysztofem Ignaczakiem i pływają z rekinami wielorybimi. W Tajlandii wieczór na dachu hotelu Lebua w Bangkoku łączy się z treningiem Muay Thai z Przemysławem Saletą. Na Sri Lance jest jeep safari w Parku Narodowym Minneriya, mecz krykieta z mieszkańcami i plantacje herbaty. W RPA safari w rezerwacie Mabula kończy się lotem helikopterem. Wniosek dla małej firmy jest prosty. Nie kierunek robi wyjazd, tylko program. Dobrze zaplanowana Zatoka Pucka z ciekawą atrakcją i wspólnym wyzwaniem da więcej niż droga podróż, w której wszyscy chodzą osobno.

Jak zorganizować wyjazd krok po kroku

Organizacja wygląda na proste zadanie, dopóki nie zaczniesz robić jej sam. Przeloty, hotele, transport na miejscu, program, atrakcje, jedzenie, plan B na wypadek pogody. W małej firmie cały ciężar zwykle spada na właściciela albo jedną zapracowaną osobę, więc warto mieć jasny plan i wiedzieć, na czym się skupić.

  • Ustal cel i budżet, zanim wybierzesz kierunek. Najpierw wiedz, po co jedziecie i ile możesz dać na osobę. Reszta wynika z tych dwóch liczb.
  • Poznaj zespół. Sprawdź, czy są osoby, które nie mogą latać, mają dzieci, ograniczenia żywieniowe albo obawy przed intensywnym wysiłkiem. Wyjazd ma łączyć, a nie wykluczać.
  • Zaplanuj program z rytmem. Naprzemiennie wspólne atrakcje i czas wolny. Zbyt gęsty plan męczy, puste dni nudzą. Złoty środek to kilka mocnych punktów i przestrzeń na oddech.
  • Zadbaj o wspólne przeżycie. Wyzwanie, gra zespołowa, grywalizacja, coś, o czym ludzie potem gadają. To zostaje w głowie mocniej niż sam hotel.
  • Zaplanuj materiał na zewnątrz. Ustal, kto robi zdjęcia i filmy oraz jak wykorzystasz je w social mediach i rekrutacji. Bez tego najlepsze momenty przepadają.
  • Miej plan awaryjny. Pogoda, opóźnienie lotu, choroba. Profesjonalna organizacja to nie ta, w której nic nie idzie nie tak, tylko ta, która umie zareagować, gdy coś się sypie.

Budżet małej firmy: ile to naprawdę kosztuje

Wokół tego narosło najwięcej mitów. Wyjazdy firmowe nie zaczynają się od kwot, które stać tylko korporacje. W dużym uproszczeniu wygląda to tak.

  • Polska. Od kilkuset złotych na osobę, zwykle 1 do 2 dni. Realny pułap dla firmy, która robi pierwszy wspólny wyjazd i chce sprawdzić, jak to działa.
  • Europa. Kilka razy więcej niż kierunek krajowy, przeważnie 3 do 5 dni. Dobry krok dalej, gdy zespół zasłużył na coś większego.
  • Kierunki egzotyczne. Wyceniane indywidualnie, zwykle 6 do 10 dni. Wyjazd nagroda, który planuje się z wyprzedzeniem i traktuje jak zwieńczenie dobrego okresu.

Zamiast pytać, czy cię na to stać, policz to jak każdą inną inwestycję marketingową. Podziel koszt przez liczbę osób i przez efekty, które z niego wyciągniesz. Do zwykłej integracji dochodzi materiał na social media, mocniejszy wizerunek pracodawcy, większa szansa, że kluczowi ludzie zostaną, oraz przewaga na rozmowach rekrutacyjnych. Praktyczna rada dla mniejszej firmy. Nie porywaj się od razu na drugi koniec świata. Zacznij od dobrze zrobionego wyjazdu krajowego, zbierz doświadczenie i materiał, zobacz reakcję zespołu. Kolejny zaplanujesz mądrzej i śmielej.

Najczęstsze błędy

Źle zorganizowany wyjazd potrafi zaszkodzić bardziej niż jego brak. Ludzie wracają zmęczeni, pokłóceni albo z poczuciem, że zmarnowali weekend. Kilka pułapek wraca najczęściej i wszystkich da się uniknąć.

  • Brak celu. Wyjazd bez pomysłu to droga wycieczka, po której nic nie zostaje. Najpierw cel, potem program.
  • Przeładowany plan. Program napchany od rana do nocy męczy i odbiera radość. Ludzie potrzebują też chwili dla siebie.
  • Przymus i sztuczna integracja. Zadania, które zawstydzają albo zmuszają do rzeczy poza strefą komfortu, cofają efekt. Dobra integracja wciąga, a nie przymusza.
  • Ignorowanie różnic w zespole. Jeśli program pasuje tylko części ludzi, reszta czuje się pominięta.
  • Brak koordynacji na miejscu. Gdy coś idzie nie tak, a nie ma kto tego ogarnąć, cały wysiłek przepada w jeden wieczór.
  • Zapomniany materiał. Jeśli nikt nie zadba o zdjęcia i relacje, tracisz całą warstwę marketingową wyjazdu. To najłatwiejszy do uniknięcia błąd.

Jak zmierzyć zwrot z wyjazdu

Skoro traktujesz wyjazd jak inwestycję, warto umieć pokazać jej efekt. Buduj zaangażowanie jeszcze przed wyjazdem, wzmacniaj relacje w trakcie i sprawdź mierzalny efekt po powrocie. Co realnie możesz obserwować. Rotację w zespole w kolejnych miesiącach. Liczbę poleceń od pracowników, gdy szukasz nowych ludzi. Wyniki sprzedaży po wyjeździe motywacyjnym. Zaangażowanie pod materiałami z wyjazdu w social mediach. Odczucia zespołu, o które po prostu warto zapytać. Jeśli po powrocie zespół pracuje sprawniej, chętniej się komunikuje, a kluczowe osoby zostają mimo kuszących ofert, to zwrot już się dzieje, tylko rozłożony w czasie.

Wyjazd incentive do Tajlandii, realizacja BT Events
Źródło: btevents.pl

Najczęściej zadawane pytania

Od jakiego budżetu i ilu osób wyjazd firmowy się opłaca?

Nie ma tu progu wejścia rodem z korporacji. Wyjazd ma sens już przy kilku osobach i budżecie rzędu kilkuset złotych na głowę, jeśli zostaje po nim wspólne przeżycie i materiał do pokazania. Kluczowa nie jest sama kwota, tylko stosunek kosztu na osobę do tego, co wyciągniesz. Mniejsza rotacja, polecenia nowych ludzi, content na social media. Przy zespole 5 do 15 osób najlepiej wypada dobrze zrobiony wyjazd krajowy, bo daje najwięcej efektu za rozsądne pieniądze. Droższe kierunki zostaw na moment, gdy firma ma za sobą mocny rok.

Jak rozliczyć wyjazd integracyjny podatkowo?

Wyjazd integracyjny dla pracowników zwykle da się zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu, jeśli jego celem jest poprawa współpracy i motywacji, a nie prywatna rozrywka właściciela. Trzeba to udokumentować, czyli cel wyjazdu, program, listę uczestników i faktury. Po stronie pracownika integracja finansowana przez firmę i dostępna dla całego zespołu zwykle nie rodzi przychodu do opodatkowania PIT, inaczej niż benefit przypisany jednej osobie. Ostrożnie z udziałem osób towarzyszących, zleceniobiorców i kontrahentów, bo tam zasady bywają inne. To temat na krótką rozmowę z księgowością przed wyjazdem, a dobra agencja przygotuje program i dokumenty tak, żeby rozliczenie było czyste.

Jak wykorzystać wyjazd w employer brandingu i social mediach?

Zaplanuj content przed wyjazdem, nie po. Wyznacz osobę do zdjęć i krótkich pionowych filmów, ustal kilka ujęć, które chcesz mieć. Zespół w akcji, wspólne wyzwanie, kadry z miejsca. Po powrocie rozłóż materiał w czasie zamiast wrzucać wszystko naraz. Relacje na bieżąco, potem posty i rolki przez kolejne tygodnie, sekcja o zespole na stronie, tło do ogłoszeń rekrutacyjnych. Zachęć pracowników, żeby sami wrzucali swoje kadry, bo post od pracownika działa wiarygodniej niż oficjalny profil firmy. Pamiętaj o zgodzie na wizerunek, najlepiej zebranej na piśmie.

Jak zorganizować wyjazd dla zespołu zdalnego?

Dla rozproszonego zespołu wyjazd jest nawet ważniejszy niż dla firmy, która i tak codziennie widuje się w biurze, bo często to jedyny moment, gdy ludzie poznają się twarzą w twarz. Wybierz miejsce wygodne dojazdowo dla większości i weź na siebie logistykę dotarcia, żeby nikt nie odpadł przez trudny transport. Postaw na wspólne przeżycia i luźne rozmowy, a nie na kolejne spotkania przy laptopach. Zadbaj o osoby dojeżdżające z daleka albo z innych krajów i zaplanuj bufor czasowy na podróż. Jeden dobrze zrobiony zjazd rocznie potrafi zrobić dla zdalnego zespołu więcej niż dziesiątki wideorozmów.

Jak zadbać o ubezpieczenie i bezpieczeństwo na wyjeździe?

Przy wyjazdach zagranicznych podstawą jest ubezpieczenie z odpowiednio wysoką sumą kosztów leczenia i pakietem assistance, a przy atrakcjach typu safari, nurkowanie czy sporty ekstremalne trzeba sprawdzić, czy polisa obejmuje ryzyka podwyższone. Zbierz wcześniej informacje o alergiach, lekach i ograniczeniach zdrowotnych uczestników. Miej pod ręką kontakt do koordynatora i numery alarmowe, a program z aktywnościami dobierz do realnej kondycji zespołu. Agencja zwykle bierze ubezpieczenie i bezpieczeństwo na siebie i to jeden z mocniejszych argumentów, żeby dalekiego wyjazdu nie robić w pojedynkę.

Organizować samemu czy z agencją?

Mały wyjazd krajowy dla kilku osób zorganizujesz samodzielnie i czasem tak jest najrozsądniej. Przy większej grupie, dalszym kierunku albo programie z atrakcjami agencja zwykle wychodzi taniej w przeliczeniu na twój czas i nerwy, bo ma lepsze ceny hoteli i przelotów, gotową logistykę, koordynację na miejscu oraz ubezpieczenie. Ty pilnujesz tego, na czym naprawdę się znasz, czyli swojej firmy, zamiast sprawdzać, czy autokar podjedzie pod hotel. Policz swój czas jak koszt, a decyzja zwykle robi się oczywista.

Jak zmierzyć efekt wyjazdu?

Nie wszystko zamkniesz w tabelce, ale sporo tak. Przed wyjazdem zapisz punkt wyjścia, czyli rotację, liczbę poleceń, nastroje w zespole i wyniki sprzedaży. Po powrocie porównaj te same rzeczy w kolejnych miesiącach i dołóż miękkie sygnały. Czy ludzie chętniej się komunikują, czy kluczowe osoby zostają mimo ofert z rynku, jakie jest zaangażowanie pod materiałami z wyjazdu. Krótka ankieta albo zwykła rozmowa po powrocie powie ci więcej niż zgadywanie, czy się opłaciło.

Kiedy zacząć planować i ile powinien trwać pierwszy wyjazd?

Na start w zupełności wystarczy 1 do 2 dni w kraju, żeby zespół przeżył razem coś wartościowego, a ty sprawdził, co u was działa. Im dalszy kierunek, tym wcześniej zaczynasz planowanie. Krajowy wyjazd ogarniesz w kilka tygodni, Europa potrzebuje wygodnie kilku miesięcy zapasu, głównie przez przeloty i lepsze ceny, a kierunki egzotyczne planuje się z jeszcze większym wyprzedzeniem. Zasada jest prosta. Wcześniej znaczy taniej i spokojniej.

S

Zespol SmartAutoMarketing

Praktyczne porady o marketingu cyfrowym, SEO i automatyzacji z AI.

Moze Cie rowniez zainteresowac

Nie przegap nowych artykulow

Dopisz sie do newslettera — praktyczne porady marketingowe co tydzien. Bez spamu, obiecujemy.